środa, 5 marca 2014

Cel: Luboń Wielki

Rabka Zdrój - 18.01.2014

Trasa: Rabka Zaryte » Luboń Wielki - schronisko PTTK » Rabka Zaryte II » Rabka Zaryte
Czas: około 5 godzin

Krótki opis:
Luboń Wielki (1022 m.n.p.m) - najwybitniejszy szczyt Beskidu Wyspowego, nazywany przez miejscowych Biernatką. Na szczycie znajduje się schronisko PTTK oraz radiowo-telewizyjna stacja nadawcza. Żółty szlak prowadzi przez tzw. Perć Borkowskiego i jest ona jednym z najbardziej wymagających okolicznych tras.


Następnym miejscem do którego się udaliśmy była Rabka Zdrój. Stamtąd planowaliśmy zdobycie jednego z ciekawszych szczytów Beskidu Wyspowego - Lubonia Wielkiego. Tak więc z dzielnicy Zaryte wyruszyliśmy w górę zielonym szlakiem.


Początek dnia nie zapowiadał optymistycznej pogody, najpierw przywitał nas lekki deszcz, później ze wszystkich stron rozciągała się coraz większa mgła.



Buty po jakimś czasie były całe w błocie i dopiero gdy minęliśmy ostatnie zabudowania podłoże było w coraz lepszym stanie. Dodatkowo niebo się rozchmurzało.


Odtąd trasa pod górę była bardzo przyjemna, co więcej robiło się coraz cieplej. Na szlaku ogólnie cisza i spokój, w drodze pod górę spotkaliśmy tylko jedną osobę.




Czas umyka nam bardzo szybko i pewnym tempem zmierzamy na szczyt. Z oddali widać schronisko. Jeszcze 5 minut i zdobywamy Luboń Wielki (1022 m.n.p.m). Przy schronisku jest już więcej osób i z tego co zauważyliśmy większość wybrała czerwony szlak. Wchodzimy do środka i na szczycie spędzamy około 30 minut.






Wracamy żółtym szlakiem, który okazał się najtrudniejszą trasą w okolicy, dodatkowo przewodniki nie zalecają podążać nim w dół. W rzeczywistości było trochę wymagająco jednak bardzo ciekawie. W pierwszej kolejności wchodzimy na teren rezerwatu "Luboń Wielki".


Spotykamy tutaj trenujących GOPR-owców, lecz później idziemy już samotnie. Gdy wchodzimy na tzw. "Perć Borkowskiego" robi się trochę trudniej jednak jedyną rzeczą, która mi tu tak naprawdę przeszkadzała to chowanie aparatu po każdym zrobionym zdjęciu, gdyż możliwość przewrwócenia się na jakimś kamieniu była tu dość wysoka.











Gdy wychodzimy z rezerwatu jest nieco gorzej. Duże błoto i wędrówka przypomina spacer po bagnach. Po wyjściu z lasu jest to samo, więc idziemy bocznymi pagórkami, by wreszcie dojść do pierwszych zabudowań.


Następnie opuszczamy żółty szlak i kilkanaście minut cofamy się asfaltem do miejsca w którym zaparkowaliśmy samochód, gdzie kończymy naszą podróż.
Luboń Wielki (1022 m.n.p.m) zdobyty!

Podsumowanie:

Szlak - 4/6 oznakowanie zielonym szlakiem dobre, żółtym gorsze, oraz brak tabliczki na szczycie (nie licząc na schronisku)
Widoki - 5/6 piękne widoki, szczególnie te na Tatry
Zaludnienie - niskie, turystów można spotkać głównie przy schronisku

Mapa:


wtorek, 25 lutego 2014

Stare zdjęcia

Przeglądając dysk, znalazłem stare, pojedyncze zdjęcia jakie wykonałem w przeszłości. Jest ich niewiele, mimo że zwiedzonych miejsc było naprawdę mnóstwo. Zachowało się ich niestety tylko tyle:

Słowacja 2004

Pierwsza wycieczka podczas pobytu na Słowacji, nie pamiętam z jakiej wyprawy pochodzi to zdjęcie.


  Słowacja 2005

Kolejny rok na Słowacji. Tym razem Wodospad Skok (1782 m.n.p.m) po lewej oraz szczyt na Skrajnym Solisku (2117 m.n.p.m) po prawej, oraz widoki pod spodem.




Słowacki Raj - jedno z najciekawszych i najpiękniejszych miejsc na Słowacji.






Popradzki Staw- droga prawdopodobnie na Osterwę.



Góry Stołowe 2007

Szczeliniec Wielki (919 m.n.p.m), Błędne Skały, oraz okolice. Na zdjęciach "Małpolud", "Piekło" i "Wielbłąd".





Zakopane 2012



Dolina Kościeliska - nie pamiętam trasy, na pewno głównymi punktami wycieczki była Jaskinia Mroźna i inne okoliczne jaskinie.











Ustrzyki Dolne 2012/13


Kamienna Laworta (769 m.n.p.m) - trasa przebiegała także przez Małego, Wielkiego Króla oraz Berdo.




poniedziałek, 24 lutego 2014

Cel: Orłowa

Ustroń - 4.01.2014

Trasa: Ustroń Centrum » Ustroń Polana » Chata na Orłowej » Orłowa » Chata na Orłowej » Ustroń Polana » Ustroń Centrum
Czas: około 4:30 godziny

Krótki opis:
Orłowa (813 m.n.p.m) - szczyt w Beskidzie Śląskim, w północnej części Pasma Równicy. Na polanie poniżej szczytu znajdowało się prywatne schronisko górskie - Chata na Orłowej.


Finałowa wycieczka z Ustronia miała swój cel na Orłowej. Na mapie szukaliśmy szczytu, przy którym znajdowało się schronisko, a Chata na Orłowej jak najbardziej odpowiadała. Oczywiście później się okazało, że schronisko zostało zlikwidowane i mimo, że budynek cały czas istnieje to przed wejściem widnieje tabliczka "Teren prywatny - zakaz wstępu". Co do trasy to ruszyliśmy wzdłuż Wisły by dotrzeć do Ustrońskiej Polany. Stamtąd zielonym szlakiem rozpoczynamy podejście pod górę. Po pokonaniu pierwszych większych podejść napotykamy pojedyncze zabudowania. W tle Palenica (608 m.n.p.m), którą mijamy wschodnim zboczem.



W dalszej części można już było podziwiać widoki. Z jednej strony widać było karczmę na Równicy, a z drugiej strony Wielką Czantorię.



Chwilę później rozpoczęło się kolejne podejście, tym razem trochę błotniste. Po jakimś czasie, niedaleko Przełęczy Beskidek (665 m.n.p.m) zielony szlak połączył się z niebieskim co oznaczało końcowe podejście przed schroniskiem.



Chata na Orłowej, tak jak już wcześniej pisałem była nieczynna, mimo że jedyny mieszkaniec tej okolicy od razu nas przywitał.



Szlak zielony miał tutaj swój koniec i musieliśmy zdecydować gdzie dalej iść. W tle Chata na Orłowej znajdująca się na 767 m.n.p.m.


Żółtym szlakiem, oraz nadal niebieskim, który od niedawna nam już towarzyszył idziemy na szczyt. Po 15 minutach zastanawiamy się czy czasem nie minęliśmy szczytu, więc napotkanych turystów pytamy o to czy widzieli tabliczkę na Orłowej i czy ona w ogóle istnieje. Jak się okazuje jesteśmy 2 minuty od celu. Tym samym meldujemy się na szczycie Orłowej (813 m.n.p.m), gdzie robimy pamiątkowe zdjęcia i ruszamy w drogę powrotną.



Wracamy tą samą trasą, po drodze mijając coraz więcej spacerujących turystów, choć mogło by się wydawać, że szlak nie jest często użytkowany w porównaniu do najbardziej promowanych w okolicy Równicy czy Wielkiej Czantorii. Jednak okazuje się, że miejsce to ma swój specyficzny klimat i ma bardzo przyjemny szlak, idealny na górski spacer.
Orłowa (813 m.n.p.m.) zdobyta!

Podsumowanie:

Szlak - 6/6 dobrze oznaczony szlak wraz z końcową tabliczką
Widok - 5/6 nie jest to najwyższy szczyt w okolicy, a widoki oferuje bardzo ładne
Zaludnienie - średnie, turystów tu w sam raz, nie za dużo, nie za mało

Mapa: