czwartek, 20 lutego 2014

Cel: Wielka Czantoria

Ustroń - 2.01.2014

Trasa: Ustroń Centrum » Mała Czantoria » Chata na Czantorii » Wielka Czantoria » Ustroń Polana »  Ustroń Centrum
Czas: około 5 godzin

Krótki opis:
Wielka Czantoria (995 m.n.p.m) - najwyższe wzniesienie Pasma Czantorii w Beskidzie Śląskim. Jest szczytem granicznym między Polską, a Czechami. Na samym szczycie, po czeskiej stronie znajduje się płatna wieża widokowa, a kilkaset metrów na zachód od szczytu czeskie schronisko turystyczne.
Mała Czantoria (866 m.n.p.m) - szczyt w głównym grzbiecie Pasma Czantorii w Beskidzie Śląskim. Na południowo-zachodnich zboczach znajduje się pomnik w miejscu śmierci polskich partyzantów z oddziału "Czantoria", podczas II wojny światowej.


Podczas wypadu sylwestrowego do Ustronia postanowiliśmy, także trochę pospacerować po górach. Pierwszą wycieczką był szczyt na Wielkiej Czantorii, na którą wyruszyliśmy z centrum miasta.

Nasze sylwestrowe cele:

1. Wielka Czantoria (995 m.n.p.m.)
2. Równica (885 m.n.p.m.)
3. Orłowa (813 m.n.p.m.)

W godzinach rannych, szybko się pakujemy i ruszamy w stronę szlaku, gdyż o tej porze roku dzień szybko ucieka. Żółtym szlakiem podążaliśmy dobre 30 minut, aby minąć ostatnie zabudowania. W tle Równica oraz Ustrońskie sanatoria.


Podejścia były coraz bardziej strome i przyznać trzeba że nie szło się zbyt łatwo. Na dodatek im wyżej wychodziliśmy tym drzewa nadawały coraz bardziej mrocznego klimatu. Wszędzie było szaro, a skrzypienie drzew przypominało odgłosy ... dzików. W końcu udało się nam połączyć z czarnym szlakiem co oznaczało (wg. mapy), że skończyło się najgorsze podejście.


Nie minęło 10 minut i byliśmy na szczycie Małej Czantorii (866 m.n.p.m).



Tutaj zakończył się żółty szlak i w stronę Wielkiej Czantorii wyruszyliśmy czarnym. Mimo niezbyt słonecznego dnia widoki były w miarę dobre.


Kawałek dalej spotkaliśmy pierwszych turystów oraz jeszcze nie otwarty wyciąg "Poniwiec". Widać też było cel naszej podróży.



Tu też zaczynał się teren Rezerwatu Czantoria mieszczącego się na granicy polsko-czeskiej. Z tyłu dobrze widać było Małą Czantorię, a w dole Ustroń.



Kawałek drogi poprzez rezerwat i jesteśmy w czeskim schronisku pod nazwą "Chata na Czantorii".
Co ciekawe w środku praktycznie wszystkie miejsca zajęte. Jemy tam mały obiad, pijemy po piwku (bardzo dobry Radegast) i idziemy dalej. Przy schronisku mijamy tabliczkę informującą o wysokości, dołącza do nas także niebieski szlak.


Niedługo później jesteśmy na szczycie Wielkiej Czantorii (995 m.n.p.m), gdzie stoją dwa znaczniki: polski i czeski.



Omijamy płatną wieżę widokową i podążamy dalej szlakiem.


Czarny szlak ma tutaj swój koniec, a my obieramy teraz kierunek powrotny kolorem czerwonym. Turystów narosło jak grzybów po deszczu, a to z powodu wyciągu, w stronę którego coraz bardziej się zbliżamy.



Teraz wystarczy kontynuować drogę w dół przez dłuższy czas, by dotrzeć do skrajnej dzielnicy Ustronia - Polana. Jeszcze trochę czasu trzeba poświęcić spacerem wzdłuż ulicy by w centrum zakończyć pierwszą, noworoczną wycieczkę podczas pobytu w Ustroniu.
Wielka (995 m.n.p.m.) oraz Mała Czantoria (866 m.n.p.m.) zdobyte!

Podsumowanie:

Szlak - 6/6 bardzo dobre oznakowanie na całej trasie
Widok - 5/6 mimo nieciekawej pogody było na co popatrzeć
Zaludnienie - średnie, od strony wyciągu pojawia się coraz więcej ludzi

Mapa:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz